<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kurier Wileński &#187; Stanisław Tarasiewicz</title>
	<atom:link href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/author/stanislaw-tarasiewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt</link>
	<description>Dziennik polski na Litwie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Aug 2010 09:19:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Żyjący w „grzechu” polskości</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/zyjacy-w-%e2%80%9egrzechu%e2%80%9d-polskosci/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/zyjacy-w-%e2%80%9egrzechu%e2%80%9d-polskosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 13:34:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=1114</guid>
		<description><![CDATA[Wszystkie Jezusy mają to do siebie, że zawsze i wszędzie, zbroczeni krwawym potem spływającym spod ciernistej korony taszczą Krzyż. Każdy z osobna w formie i kształcie inny, ale każdy w swoim rodzaju i zawsze ten sam – Krzyż Odkupienia Grzechów. Co najmniej od wieku dla wielu ludzi zamieszkujących Litwę tym grzechem obok, a raczej razem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1115" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_3.jpg" rel="lightbox[1114]" title="2009-05-23-gojlewicz_3"><img class="size-full wp-image-1115" title="2009-05-23-gojlewicz_3" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_3.jpg" alt="Stawianie krzyży na podwórzu, tak samo jak kultywowanie polskości, było tradycją w polskich domach na Kowieńszczyźnie. Dziś obie tradycje już prawie zanikły Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="173" /></a><p class="wp-caption-text">Stawianie krzyży na podwórzu, tak samo jak kultywowanie polskości, było tradycją w polskich domach na Kowieńszczyźnie. Dziś obie tradycje już prawie zanikły Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p><strong>Wszystkie Jezusy mają to do siebie, że zawsze i wszędzie, zbroczeni krwawym potem<span id="more-1114"></span> spływającym spod ciernistej korony taszczą Krzyż. Każdy z osobna w formie i kształcie inny, ale każdy w swoim rodzaju i zawsze ten sam – Krzyż Odkupienia Grzechów. Co najmniej od wieku dla wielu ludzi zamieszkujących Litwę tym grzechem obok, a raczej razem z pierworodnym, jest polskość. Polskość wyssana z mlekiem matki, wyhołubiona w czułych, acz mocnych ramionach ojca, dożywiana wspomnieniami praojców. Polskość ta dziś w dużej mierze pogrzebana w mogiłach pomarłych i pomordowanych też, pochowanych na wiejskich i miejskich cmentarzach rozsianych po całej Litwie. W nekropoliach na Rossie, Bernardyńskiej, w Ponarach… Birżach, Datnowie, Kiejdanach oraz Małych Łopiach… dziś Dużych. Onegdaj autentyczne zdegradowały do rangi statystycznej litewskiej mieściny w ramach dwukilometrowej ulicówki z żwirowymi odnogami prowadzącymi do okolicznych folwarków, chutorów, sadyb – domków gospodarzy ziemskich zakorzenionych pokoleniami w ziemi. Tej ziemi. Ziemi swoich przodków, którzy od wieków przejęci słowami „Bóg, Honor, Ojczyzna” codzienne w honorze i wierze dawali świadectwo miłości do swojej ojczyzny &#8211; Litwy. Z tym, że podobnie jak Wieszcz pisząc słowa „Litwo! Ojczyzna moja” &#8211; po polsku.</strong></p>
<p>- Przed wojną przyjeżdżał do nas ksiądz Polak Leon Chrystowski. Nauczał nas miłować Chrystusa, katechizmu po polsku i nauczał przechodząc przed krzyżem mówić „Przez Krzyż i rany Twoje zbaw, Jezu, duszę moją. Wcześniej tu rzadko można było usłyszeć mówiących po litewsku. Nawet w Kownie, przed wojną, pamiętam, gdy z ojcem jeździłam na targ, wszyscy rozmawiali po polsku – mówi Jadwiga Gojlewicz z Dużych Łopi. I dodaje, że teraz jest odwrotnie…<strong> </strong></p>
<p><strong> </strong>- Od dawna już nie słyszę, by dzieci na ulicy rozmawiały po polsku. A to znaczy, że polskość tu zanikła – zauważa pani Jadwiga. Tylko my, starsze pokolenie, mówimy do siebie po polsku, ale w obecności Litwinów przechodzimy na litewski, żeby wszyscy rozumieli, szczególnie, jak któraś z sąsiadek Litwinek wchodzi też do rozmowy.</p>
<p>Kiedyś miejscem wspólnych pogawędek był przystanek autobusowy przy żwirowanej drodze tuż naprzeciwko domku pani Jadwigi.</p>
<p>- Spotykaliśmy się tam, gdy w niedzielę jeździliśmy autobusem na mszę do kościoła w Łopiach, bo tylko tam mamy świątynię. Teraz autobus nam zabrali stąd, więc rzadko wyjeżdżam z domu, bo nie mam zdrowia, szczególnie po operacji stawów, a do przystanku we wsi jest daleko. Przysyłają też zaproszenia na różne imprezy i spotkania do Kowna, na których wcześniej zawsze bywałam, ale dziś jest mi za trudno tam dojeżdżać – mówi pani Jadwiga siedząc w swoim domku przy stole naprzeciwko okna wychodzącego na podwórze vis a vis bramy ucinającej polną dróżkę biegnącą od głównej drogi do domku z dala od wsi.</p>
<p>Tak zamknięta w domku, ale otwarta na świat żyje dziś głównie wspomnieniami. By czas ich nie ukradł, stara się je przełożyć na papier.</p>
<p>Dużo tego jest – pani Jadwiga pokazuje pliki notatek, wycinków ze starych gazet, kserokopie artykułów, mające magiczną siłę przetrwania wieków stare fotografie oraz rękopisy, rękopisy, rękopisy.</p>
<p>– Pamięć jest zawodna, więc staram się wszystko zanotować – wyjaśnia i zaraz żartuje:</p>
<p>- A komu to potrzebne. Jak umrę, to będzie czym w piecu rozpalić.</p>
<p>Bardzo żałuje, że świętej pamięci mąż nie pozwalał notować na bieżąco swoich wspomnień z działalności w Armii Krajowej. Obawiał się represji. Zniszczył też wszystkie świadectwa swojej działalności w podziemiu.</p>
<p>- Raz tylko widziałam jeden dokument z tamtych czasów. Podczas naszej przeprowadzki. Leżał na stole. Tyle tylko co zdążyłam przeczytać, to jego pseudonim „Tygrys”. Ale już nic nie zostało – opowiada pani Jadwiga.</p>
<p>Zostało. Zostały urywki opowieści męża odtworzone później z pamięci przez Jadwigę Gojlewicz o tym, jak „Tygrys” pomagał w przerzucie broni dla oddziałów AK, o jego działalności jako łącznika. Kilkanaście kartek rękopisu – tyle o wojennych losach „Tygrysa” i jego towarzyszy broni. Tyle, co po latach krnąbrna pamięć pozwoliła pani Jadwidze odtworzyć.</p>
<p>Wspomnienia po mężu to tylko mała część tego, co Jadwiga Gojlewicz utrwaliła, miejmy jednak nadzieję, że nie „do palenia w piecu”, lecz na potrzeby przyszłych polskich pokoleń. Pani Jadwiga, niczym kronikarz polskości, od lat skrzętnie spisuje nie tylko wspomnienia z dawnych lat, ale też relacjonuje wydarzenia dzisiejsze. Ostatnio coraz rzadziej…</p>
<div id="attachment_1116" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_2.jpg" rel="lightbox[1114]" title="2009-05-23-gojlewicz_2"><img class="size-full wp-image-1116" title="2009-05-23-gojlewicz_2" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_2.jpg" alt="W kościele parafialnym w Łopiach prawie już nie można znaleźć żadnego śladu polskiego sprzed wojny, pełno zaś ich za murem kościelnym – polskie epitafia na setkach grobów Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="185" /></a><p class="wp-caption-text">W kościele parafialnym w Łopiach prawie już nie można znaleźć żadnego śladu polskiego sprzed wojny, pełno zaś ich za murem kościelnym – polskie epitafia na setkach grobów Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p>W tym roku już nie pojechałam, bo zdrowie nie dopisuje, więc poprosiłam, aby sami napisali do gazety – pani Jadwiga mówi o dorocznym wyjeździe kowieńskiego zespołu „Canta Covnensis” pod kierownictwem państwa Chomańskich.</p>
<p>– W tym roku występowali w Toruniu. Zresztą państwo Chomańscy w ogóle wiele zrobili i wciąż robią dla polskości tu na Kowieńszczyźnie, ale jak tam w Wilnie nie pogodzili się, to teraz chcą o nich zapomnieć, bo niby nie po właściwej stronie stanęli. A ja powiem, że ryba zawsze psuje się od głowy, bo wszystko to zrobili ci „przywódcy” z Wilna. A ludzie muszą cierpieć. Na Laudzie też nas poróżnili. Jak to przykro!</p>
<p>Pani Jadwiga zauważa, że pomijając „przywódców” wśród ludzi tu nie ma podziałów. I choć nie zawsze razem zbierają się, zawsze są zgodni między sobą, bo znacznie więcej ich łączy niż dzieli.</p>
<p>Łączą ich zmagania o przetrwanie polskości, którą każdy z nich kultywuje na własny sposób, starając się, by nie zanikła… Przynajmniej dopóki żyją.</p>
<p>W rzeczy samej ta misja dla nich jest codziennością, życiem, które przeżywają co dnia, bo inaczej życie traciłoby dla nich sens. Co po nich zostanie?</p>
<p>- Już dawno tam żadnych śladów polskich nie zostało i nabożeństwa odbywają się tylko po litewsku. Choć ksiądz nasz ma wielką życzliwość wobec Polaków, ale młody jest i polskiego nie zna, więc wszystko po litewsku – pani Jadwiga opowiada o kościele w Łopiach. Faktycznie, w kościele żadnego śladu polskości. Porównując przedwojenne fotografie z wnętrza kościoła w Łopiach, niby żadnych większych zmian, a jednak. Ot chociażby jeden z bocznych ołtarzy Serca Jezusa. Niby wszystko to samo i obraz ten sam i kształty ołtarzu, brakuje tylko „Jezu, Jezu, kocham cię” wyhaftowanego na przedwojennym pokryciu ołtarzu. „Ten człowiek Jest Bóg, a Bóg jest tym człowiekiem” – napis na wstędze na obrazie przedstawiającym św. Józefa z dzieciątkiem Jezusem – jedyny dziś polski ślad pozostały w kościele parafialnym. Tych śladów nie brakuje natomiast tuż na murem kościelnym. Na setkach starych grobów na przykościelnym cmentarzu epitafia są prawie wyłącznie po polsku. Jak i na tym przedstawiającym Jezusa taszczącego Krzyż. Z napisu na grobie dowiadujemy się, że „Tu spoczywa ś.p. ksiądz Jerzy Markiewicz, zm. 5/17 sierpnia 1882 r. przeżywszy wieku l. 82. kapłaństwa 54, probostwa kapłańskiego 45…”. Młode pokolenie parafian, które rzadko odwiedza świątynię, a jeszcze rzadziej groby, na pewno nigdy nie dowie się o księdzu Jerzym Markiewiczu. Zaglądając jednak do wydanej niedawno książki o swojej parafii dowie się natomiast, że w grobie z pomnikiem Jezusa niosącego Krzyż spoczywa ciało „księdza Jurgisa Markevičiusa”.</p>
<p>Podobne nagrobki z Jezusem widzieliśmy na starych polskich grobach, gdy w towarzystwie „kustosza polskości” <strong><a style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" href="http://www.kurierwilenski.lt/pdf-archiwum/KW_2008_03_01.pdf" target="_blank">Bronisława Piotrowskiego</a></strong> odwiedzaliśmy niszczejące ruiny pałaców polskich rodów i ich zapadające się groby na cmentarzach w rejonie birżańskim. Widzieliśmy też Jezusów taszczących Krzyże na cmentarzach w Kiejdanach, Datnowie i innych miejscowościach na Laudzie, kiedy zawitaliśmy do „ostatniego Mohikanina polskości” i „stróża urniażskich grobów” -<strong> <a style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" href="http://www.kurierwilenski.lt/index.php?subaction=showfull&amp;id=1239372832" target="_blank">Franciszki Eugenii Adamkiewicz</a></strong>, czyli cioci Gieni z Urniaży.</p>
<p>Wszystkie te Jezusy mają to do siebie, że zawsze i wszędzie, zbroczeni krwawym potem spływającym spod ciernistej korony, taszczą Krzyż. Polacy zaś mieszkający w tych miejscowościach niosą swój krzyż &#8211; polskości.</p>
<p>Dzięki nim, takim jak kronikarz polskości Jadwiga Gojlewicz, ostatni Mohikanin polskości ciocia Gienia z Urniaży, bądź kustosz polskości Bronisław Piotrowski z Birż, jeśli już nie sama polskość, to przynajmniej jej ślady są jeszcze widoczne na całej Litwie. I to ich łączy, łączy ten krzyż polskości, który niosą na swoich barkach przez całe życie.</p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /><strong><br />
„Żałoba na polskie słowo”</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<div class="mceTemp">
<div id="attachment_1117" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_1.jpg" rel="lightbox[1114]" title="2009-05-23-gojlewicz_1"><img class="size-full wp-image-1117" title="2009-05-23-gojlewicz_1" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-23-gojlewicz_1.jpg" alt="Kronikarz polskości Jadwiga Gojlewicz stara się utrwalić swoje i bliskich wspomnienia, które ogólnie dziś można nazwać kroniką zanikania polskości na Kowieńszczyźnie Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="163" /></a><p class="wp-caption-text">Kronikarz polskości Jadwiga Gojlewicz stara się utrwalić swoje i bliskich wspomnienia, które ogólnie dziś można nazwać kroniką zanikania polskości na Kowieńszczyźnie Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p>W kowieńskim powiecie była gmina Małe Łopie, a od nich o 5 km na północ były Duże Łopie. W Małych Łopiach była gmina, kościół, policjant, sklep spożywczy i dwór pierwszego premiera Litwy Merkisa. Szkoła była nowa i piękna. Na parterze były klasy, zaś na piętrze mieszkali nauczyciele. 4 klasy podstawowe były obowiązkowe, zaś 5 i 6 nazywały się progimnazjum i nie były obowiązkowe. Uczęszczały do nich dzieci według zdolności i na życzenie. W tych klasach uczył pan Tamasionis, który był też kierownikiem szkoły. Gdy zachodziła jakaś potrzeba, to nauczyciele zamieniali jeden drugiego. Pamiętam właśnie, gdy była taka zamiana, kierownik Tamasionis zamieniał naszego nauczyciela. Byłam wtedy w 2 klasie, czyli oddziale, jak wtedy się nazywały klasy. Byliśmy razem z 4 klasą. Ta klasa miała lekcję języka litewskiego i popełniła na tablicy błąd, ale nikt nie wiedział, jaki to jest błąd. Wtedy nauczyciel Tamasionis zapytał, czy może drugoklasiści wiedzą, gdzie jest błąd. Podniósł się las rąk i ja również podniosłam. Aż się paliłam, żeby mnie nauczyciel zapytał. I zapytał. Zawołał po nazwisku. Podskoczyłam z krzesła z radości i wypaliłam „trzeba y ilgoji”. O Boże! Zapomniałem powiedzieć po litewsku „reikia” zamiast „trzeba”. Nauczyciel udał, że nie zauważył tego, zganił 4 klasę, pochwalił 2, a dla mnie postawił „piątkę” do dzienniczka. A był on przewodniczącym nacjonalistycznej organizacji szaulisów, ale żadnej nagany za polskie słowo na litewskiej lekcji.</p>
</div>
<p>Wtedy w całej okolicy mówili po polsku. Tylko pojedyncze rodziny były litewskie, ale i te znały polski, bo był on powszechnie używany, więc z sąsiadami trzeba było jakoś porozumieć się. Niektórzy Polacy też znali litewski, ale przede wszystkim już starsze osoby i wyłącznie mężczyźni. Zaś dzieci przed szkołą litewskiego nie znały. Więc w szkole nauczyciele sadzili dzieci tak, żeby w jednej ławce siedziało dziecko z polskiej i litewskiej rodziny.<br />
Siedziałam z koleżanką Birutė Riaubaitė. Była lekcja religii z księdzem Kozłowskim.</p>
<p>Ksiądz zapytał dzieci, gdzie narodził się Jezus. Wiedziałam, ale nie wiedziałam, jak po litewsku będzie „stajnia”. Zapytałam  Birutė, a ona podpowiedziała, że „tvartas”. Więc poniosłam rękę i odpowiedziałam. Ksiądz pochwalił i zapytał, czy mam litewską książeczkę do religii. Odpowiedziałam, że nie mam, ale mam polską. Kazał więc kupić litewską. Odparłam, że nie mam pieniędzy, więc napisał mi z religii dwójkę w dzienniczku.</p>
<p>W szkole uczyliśmy się wyłącznie po litewsku, a po południu do naszych chat przychodziła nauczycielka Wiktoria Jankunówna i uczyła dzieci polskiego. W 1939 roku, gdy zaczęła się wojna, nasza nauczycielka wyjechała do rodzinnych stron do Szydłowa na Żmudzi. A my, dzieci z rodzicami, chodziliśmy codziennie do jednego urzędnika Litwina, który miał radio, by słuchać wiadomości. Płakaliśmy z rodzicami słuchając doniesień, jak Niemcy bombardują Polskę. Wierzyliśmy, że Polska zwycięży i śpiewaliśmy takie przyśpiewki: „W palce stukany, guzik mu oddamy”.</p>
<p>Potem był napływ młodych mężczyzn – uchodźców z Polski. Byli zakwaterowani w naszych domach. U Stanisława Bohdziewicza był zakwaterowany Janek Jabłoński. Piękna Helena Bogdziewiczówna została potem jego żoną. Był też Lewko, Gwiazda, dwóch braci harcerzy (zapomniałam ich imiona)… Aż w jeden dzień wszyscy raptem zniknęli. Piękna Helena, już jako Jabłońska, doczekała się synka Stanisława, więc „genetycznie” pokolenie Jabłońskich przetrwało, ale dziś już bez polskiego słowa.<br />
Teraz Małe Łopie są miasteczkiem, ale polskiego słowa na ulicy już się nie usłyszy. Starsze pokolenie wymarło, a młode nie miało gdzie się uczyć języka polskiego. Wcześniej jeszcze odbieraliśmy telewizję z Polski, ale teraz i tego już nie ma. Prawdziwa żałoba na polskie słowo…</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Jadwiga Gojlewicz</strong>,<br />
Łopie<span style="font-size: x-small;"><span style="font-size: x-small;"> <strong> </strong></span></span></p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/zyjacy-w-%e2%80%9egrzechu%e2%80%9d-polskosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Połowa urzędników stołecznego samorządu pójdzie na bruk</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/20/polowa-urzednikow-stolecznego-samorzadu-pojdzie-na-bruk/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/20/polowa-urzednikow-stolecznego-samorzadu-pojdzie-na-bruk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2009 15:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=1035</guid>
		<description><![CDATA[Redukcję prawie połowy z 800 etatów zakłada plan reorganizacji stołecznego samorządu. „Nielogiczną” nazywają tę propozycję związki zawodowe. „Czystką polityczną” &#8211; przedstawiciele opozycji. - Są to zbyt pośpieszne plany – mów „Kurierowi” były wicemer Wilna z ramienia AWPL Artur Ludkowski. &#8211; Zastraszeni utratą pracy urzędnicy już teraz nie mogą normalnie pracować. Masowe zaś zwolnienia w ogóle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1036" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-21-saviva.jpg" rel="lightbox[1035]" title="2009-05-21-saviva"><img class="size-full wp-image-1036" title="2009-05-21-saviva" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-21-saviva.jpg" alt="Po cichu czy jawnie - pod płaszczykiem restrukturyzacji etatów - masowe zwolnienia urzędników samorządowych odbywają się zazwyczaj po każdej zmianie ekipy rządzącej Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="153" /></a><p class="wp-caption-text">Po cichu czy jawnie - pod płaszczykiem restrukturyzacji etatów - masowe zwolnienia urzędników samorządowych odbywają się zazwyczaj po każdej zmianie ekipy rządzącej Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p><strong>Redukcję prawie połowy z 800 etatów zakłada plan reorganizacji stołecznego samorządu.<span id="more-1035"></span> „Nielogiczną” nazywają tę propozycję związki zawodowe. „Czystką polityczną” &#8211; przedstawiciele opozycji.</strong></p>
<p>- Są to zbyt pośpieszne plany – mów „Kurierowi” były wicemer Wilna z ramienia AWPL Artur Ludkowski. &#8211; Zastraszeni utratą pracy urzędnicy już teraz nie mogą normalnie pracować. Masowe zaś zwolnienia w ogóle mogą sparaliżować pracę samorządu.</p>
<p>Ludkowski, po utracie stanowiska wicemera Wilna, w lutym tego roku wrócił do pracy na stanowisko dyrektora Domu Kultury Polskiej. Przed tym, jak Ludkowskiego wraz z poprzednią koalicją „obalono”, wcześniej, z różnych przyczyn, ze stanowisk odeszło 3 zastępców mera Wilna, więc jako jedyny wicemer prawie cały rok pracowała za wszystkich pobierając jedno wynagrodzenie. Toteż dziś Ludkowski nie znajduje uzasadnienia planów reorganizacji, a raczej redukcji etatów urzędników.</p>
<p>- Owszem, jest trudna sytuacja finansowa, ale jeśli już zaczynać zmiany, to należałoby je zaczynać najpierw od góry. Zmniejszyć jeśli nie liczbę wicemerów, to przynajmniej ich wynagrodzenia. Zredukować inne wydatki – wyjaśnia nam Artur Ludkowski i jako przykład możliwości oszczędzania podał wczorajszy przykład wyjazdu do Kowna delegacji samorządowej na posiedzenie zrzeszenia samorządów: „Cała delegacja pojechała samorządowym mikrobusem, zaś mer oraz wicemer udali się swoimi samochodami”.</p>
<p>Plan reorganizacji stołecznego samorządu przygotowała niedawno powołana specjalna komisja „przyjaznego samorządu”. Przewodniczący związku zawodowego pracowników samorządu Darius Šaluga nazywa ten plan „nielogicznym” i ma wiele wątpliwości, czy komisja w tak krótkim czasie potrafiła rzetelnie zbadać sytuację i potrzeby samorządu.</p>
<p>Artur Ludkowski również uważa, że pośpiechu w tych sprawach nie może być.</p>
<p>- Owszem, należy optymalizować pracę urzędników, lecz najpierw należy dokładnie zweryfikować potrzeby kadrowe urzędu. Redukcja oraz łączenie etatów w pośpiechu i na taką skalę może tylko zakłócić pracę samorządu &#8211; mówi Ludkowski. Dlatego, jego zdaniem, planowana redukcja i reorganizacja etatów jest raczej zwykłą czystką nowej ekipy rządzącej.</p>
<p style="text-align: justify;"><!-- adman -->- Nie można wykluczyć, że po zwolnieniu przede wszystkim politycznie niewygodnych urzędników, po jakimś czasie zostaną zatrudnione inne osoby – mówi były wicemer. &#8211; Niestety, chociaż samorządy, jak sama nazwa wskazuje, musiałyby rządzić się własnymi prawami, często ulegają wpływom politycznym. W Wilnie, gdzie są Sejm i rząd, te wpływy są znacznie większe niż w innych rejonach. A upolitycznienie samorządów bardzo negatywnie wpływa na ich pracę &#8211; mówi Artur Ludkowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem przedstawiciele komisji, która przygotowała plan redukcji etatów, przekonują, że chodzi wyłącznie o oszczędzanie środków publicznych. Jak poinformował dziennikarzy przewodniczący komisji Vidas Urbonavičius, po zrealizowaniu planu zostanie zlikwidowanych 300-400 etatów. Część ich zostanie połączona, inna część  będzie przekazana starostwom czy spółkom samorządowym. Część zaś niepotrzebnych etatów zostanie zlikwidowana. Dzięki temu, zdaniem Urbonavičiusa, samorząd zaoszczędzi rocznie 20 mln litów, przy jednorazowej odprawie dla zwalnianych osób około 9 mln.</p>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/20/polowa-urzednikow-stolecznego-samorzadu-pojdzie-na-bruk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz dnia: Wybór po wyborze</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/komentarz-dnia-wybor-po-wyborze/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/komentarz-dnia-wybor-po-wyborze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:54:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=923</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż nie wypada krytykować jakąkolwiek władzę przed upływem przynajmniej 100 dni i tym bardziej nie wypada krytykować dopiero co wybranego nowego prezydenta. Jednak, zanim Dalia Grybauskaitė zostanie zaprzysiężona na urząd, chciałoby się przynajmniej zrozumieć, na czym polega jej fenomen, gdy, jak za czasów sowieckich, zdecydowana większość głosuje na jednego kandydata. Sprawa wydaje się prosta,  ponieważ [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chociaż nie wypada krytykować jakąkolwiek władzę przed upływem przynajmniej 100 dni<span id="more-923"></span> i tym bardziej nie wypada krytykować dopiero co wybranego nowego prezydenta. Jednak, zanim Dalia Grybauskaitė zostanie zaprzysiężona na urząd, chciałoby się przynajmniej zrozumieć, na czym polega jej fenomen, gdy, jak za czasów sowieckich, zdecydowana większość głosuje na jednego kandydata. </strong></p>
<p>Sprawa wydaje się prosta,  ponieważ kandydat na prezydenta Grybauskaitė deklarowała to, czego oczekiwało od niej społeczeństwo, ale też nie narażała się różnym grupom interesów. I stąd chyba to, &#8222;społeczeństwo nie chce więcej żyć tak, jak dyktują mu elity polityczne&#8221;, ale zaraz potem &#8222;szanuję tych polityków za to, co zrobili dla kraju&#8221; wobec Brazauskasa, Adamkusa i innych &#8222;elit politycznych&#8221;.</p>
<p>Owszem, przed wyborami większość polityków mówi to, co chce usłyszeć od nich wyborca, nawet jeśli mówi od rzeczy. Nie każdy jednak polityk otrzymuje 70-procentowe poparcie i jeszcze większą pokładaną w nim nadzieję. Dlatego powstaje  pytanie, po której stronie po wyborach stanie Grybauskaitė – po stronie społeczeństwa, czy tychże &#8222;elit politycznych&#8221; i ich dyktatu?<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/komentarz-dnia-wybor-po-wyborze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa prezydent zapowiada zmiany</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/nowa-prezydent-zapowiada-zmiany/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/nowa-prezydent-zapowiada-zmiany/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 12:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Omawiane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=930</guid>
		<description><![CDATA[„Od dziś Litwa zmienia swe oblicze, gdyż społeczeństwo dało stanowczy wyraz, że nie chce więcej żyć tak, jak dyktują mu elity polityczne” – tymi słowami Dalia Grybauskaitė oceniła swoje zdecydowane zwycięstwo w niedzielnych wyborach  prezydenckich. Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w roli prezydenta elekta Grybauskaitė przedstawiła zarys swojej przyszłej polityki. Zapowiedziała, że będzie wymagającą wobec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Od dziś Litwa zmienia swe oblicze, gdyż społeczeństwo dało stanowczy wyraz, że<span id="more-930"></span> nie chce więcej żyć tak, jak dyktują mu elity polityczne” – tymi słowami Dalia Grybauskaitė oceniła swoje zdecydowane zwycięstwo w niedzielnych wyborach  prezydenckich.</strong></p>
<p>Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w roli prezydenta elekta Grybauskaitė przedstawiła zarys swojej przyszłej polityki. Zapowiedziała, że będzie wymagającą wobec urzędników, również tych najwyższej rangi, jak jest wymagająca wobec siebie. Raz jeszcze powtórzyła, że jako prezydent zamierza „ocenić” pracę ministrów: finansów, opieki socjalnej i pracy, zdrowia, gospodarki i energetyki.</p>
<p>- Mają oni dwa miesiące na naprawę błędów – powiedziała Grybauskaitė. Zaprzeczyła jednak, że po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta będzie chciała zmienić skład gabinetu ministrów. Zauważyła, że ten rząd może przezwyciężyć kryzys, bo „innego wyjścia nie ma”.</p>
<p>Oponenci Grybauskaitė z kampanii wyborczej, aczkolwiek byli zdania, że Litwa dokonała dobrego wyboru, zauważyli, że eurokomisarz powinna zrozumieć system polityczny kraju oraz dokonać zmiany rządu.</p>
<p>- Musi ona zrozumieć system polityczny kraju i przestać traktować urząd prezydenta jako premiera rządu – powiedział kandydat socjaldemokratów Algirdas Butkevičius. Z kolei kandydat Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski zauważył, że nowy prezydent musiałby odwołać obecny rząd Andriusa Kubiliusa.</p>
<p>- Jest dobra okazja do zmiany rządu – powiedział Tomaszewski.</p>
<p>Dalia Grybauskaitė niewiele wczoraj mówiła o polityce zagranicznej. Zapowiedziała jedynie, że i tam również zajdą zmiany, które będą warunkowały interesy Litwy.</p>
<p>- Najpierw pojadę tam, gdzie będą ważyły się interesy kraju, nie zaś zgodnie z tradycyjnym odwiedzaniem partnerów strategicznych &#8211; tak Grybauskaitė odpowiedziała na pytanie, do jakiego kraju uda się z pierwszą swoją wizytą.</p>
<p>W poniedziałek Dalia Grybauskaitė rozmawiała z prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim.</p>
<p>- Prezydent Kaczyński znalazł czas, by złożyć gratulacje Dali Grybauskaitė z okazji jej wyboru na prezydenta. Rozmawiali też o wspólnych interesach, które łączą nasze kraje – poinformował nas rzecznik prasowy prezydenta elekta Linas Balsys. Dodał też, że Grybauskaitė rozmawiała z Kaczyńskim po polsku.<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/18/nowa-prezydent-zapowiada-zmiany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybory prezydenckie rozpoczęły się kolejkami do urn</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/wybory-prezydenckie-rozpoczely-sie-kolejkami-do-urn/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/wybory-prezydenckie-rozpoczely-sie-kolejkami-do-urn/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 15:57:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Omawiane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=766</guid>
		<description><![CDATA[Kolejkami do urn wyborczych w samorządzie stołecznym rozpoczęło się w środę  głosowanie w wyborach prezydenckich. W środę oraz czwartek przed zaplanowanymi na 17 maja wyborami prezydenckimi mogą głosować osoby, które w dniu wyborów nie będą mogły wziąć w nich udziału. Wczoraj i dziś głos na wybranego kandydata mogą również oddać osoby, które  17 maja nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_767" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-14-wybory_1.jpg" rel="lightbox[766]" title="2009-05-14-wybory_1"><img class="size-full wp-image-767" title="2009-05-14-wybory_1" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-14-wybory_1.jpg" alt="Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w wyborach prezydenckich 17 maja, w środę i czwartek głosują w samorządach rejonów i miast Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="153" /></a><p class="wp-caption-text">Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w wyborach prezydenckich 17 maja, w środę i czwartek głosują w samorządach rejonów i miast Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p><strong>Kolejkami do urn wyborczych w samorządzie stołecznym rozpoczęło się w środę  głosowanie<span id="more-766"></span> w wyborach prezydenckich. </strong></p>
<p>W środę oraz czwartek przed zaplanowanymi na 17 maja wyborami prezydenckimi mogą głosować osoby, które w dniu wyborów nie będą mogły wziąć w nich udziału. Wczoraj i dziś głos na wybranego kandydata mogą również oddać osoby, które  17 maja nie będą mogły głosować w miejscu zamieszkania. Głosowanie przedterminowe odbywa się w samorządach wszystkich rejonów i miast w godzinach od 12.00 do 20.00. Wyborcy, którzy nie otrzymali na czas zaproszeń na głosowanie, mogą je wydrukować ze strony internetowej Głównej Komisji Wyborczej www.vrk.lt. Jak podała GKW, około 10 proc. wyborców właśnie nie otrzymało zaproszeń.</p>
<p>W stołecznym samorządzie w Wilnie wczoraj do urn ustawiły się długie kolejki zarówno wilnian, jak też osób, które czasowo przebywają w mieście, zaś zameldowani są w innych miejscowościach. Mniejsze zainteresowanie wyborami było w samorządzie rejonu wileńskiego. Obserwatorzy zauważają, że podobna sytuacja była również podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, kiedy w samorządzie Wilna ustawiały się długie kolejki osób chcących przegłosować wcześniej. W czwartek i w piątek będzie odbywało się głosowanie w domu. Takie prawo przysługuje osobom powyżej 70 lat oraz osobom niepełnosprawnym. Zrezygnowano natomiast z głosowania drogą pocztową, podczas którego wcześniej dochodziło do wielu nadużyć. Pocztą mogą głosować jedynie osoby przebywające za granicą.</p>
<p><!-- adman -->Pierwsza tura wyborów odbędzie się 17 maja. Jeśli w dniu wyborów do urn przyjdzie ponad 50 proc. i ponad połowa ich odda głos na jednego z kandydatów, to druga tura nie odbędzie się. Prezydent w takim razie zostanie wybrany już w pierwszej turze. Sondaże przedwyborcze właśnie na to wskazują.</p>
<p>Ostatnie badania opinii publicznej wskazują, że ponad 50 proc. zamierza oddać głos na faworytkę tegorocznych wyborów Dalię Grybauskaitė. Zamierza na nią głosować od 53 do 70 proc. wyborców. Pozostałych kandydatów wyborcy darzą zaledwie kilkuprocentową sympatią. Oprócz Dali Grybauskaitė w wyborach prezydenckich uczestniczą: socjaldemokrata Algirdas Butkevičius, Valentinas Mazuronis z partii „Porządek i Sprawiedliwość”, kandydatka z Partii Pracy Loreta Graužinienė, startujący jako samodzielni kandydaci, była przewodnicząca Ludowego Związku Chłopskiego Kazimiera Prunskienė oraz generał w stanie spoczynku Česlovas Jezerskas, jak też lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski.</p>
<p>Druga tura wyborów prezydenckich jest zaplanowana na 7 czerwca razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Na Litwie jest 2,7 mln osób uprawnionych do głosowania.<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/wybory-prezydenckie-rozpoczely-sie-kolejkami-do-urn/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Minister oświaty odwiedził „Mickiewiczówkę”</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/minister-oswiaty-odwiedzil-%e2%80%9emickiewiczowke%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/minister-oswiaty-odwiedzil-%e2%80%9emickiewiczowke%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 15:34:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkolnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=760</guid>
		<description><![CDATA[Minister oświaty Gintaras Steponavičius odwiedził w środę Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, gdzie tegorocznym absolwentom szkoły przedstawił założenia reformy szkół wyższych. Jego zdaniem wdrażana obecnie reforma studiów wyższych ma zmienić system oświaty w kierunku zwiększenia konkurencyjności międzyuczelnianej, co ma polepszyć jakość studiów. - Poprzez wprowadzenie zmian chcemy, by szkoły wyższe nie były zainteresowane w wydaniu największej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_761" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-14-minister.jpg" rel="lightbox[760]" title="2009-05-14-minister"><img class="size-full wp-image-761" title="2009-05-14-minister" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-14-minister.jpg" alt="Dyrektor gimnazjum Czesław Dawidowicz zauważył, że Steponavičius jest pierwszym ministrem oświaty, który nie tylko nie zapomniał o zaproszeniu jego do odwiedzenia szkoły, ale też nie zapomniał jej odwiedzić Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="154" /></a><p class="wp-caption-text">Dyrektor gimnazjum Czesław Dawidowicz zauważył, że Steponavičius jest pierwszym ministrem oświaty, który nie tylko nie zapomniał o zaproszeniu jego do odwiedzenia szkoły, ale też nie zapomniał jej odwiedzić Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p><strong>Minister oświaty Gintaras Steponavičius odwiedził w środę Gimnazjum im. Adama Mickiewicza<span id="more-760"></span>, gdzie tegorocznym absolwentom szkoły przedstawił założenia reformy szkół wyższych.</strong></p>
<p>Jego zdaniem wdrażana obecnie reforma studiów wyższych ma zmienić system oświaty w kierunku zwiększenia konkurencyjności międzyuczelnianej, co ma polepszyć jakość studiów.</p>
<p>- Poprzez wprowadzenie zmian chcemy, by szkoły wyższe nie były zainteresowane w wydaniu największej liczby dyplomów, lecz w przygotowaniu dobrych specjalistów. Leży to przede wszystkim w interesie  studiujących, ale też uczelni wyższych – powiedział minister Steponavičius. Dodał, że szkoły wyższe będą zmuszone do optymalizacji programów nauczania oraz do łączenia się, aby sprostać stawianym przez reformę wyzwaniom. Minister przyznał, że uczelnie, które nie potrafią zaoferować przyszłym studentom atrakcyjnych studiów, czeka upadek.</p>
<p>- Dziś w kraju jest około 50 szkół wyższych i każda z nich uważa za prestiż mieć kierunek zarządzania. To jest nonsens i to musi się zmienić – powiedział minister.</p>
<p>Przyszłym studentom z „Mickiewiczówki” minister wyjaśnił, na czym polega reforma studiów wyższych i odpowiedział na interesujące ich pytania. A te dotyczyły przede wszystkim finansowania szkolnictwa wyższego.</p>
<p>- Podstawowa zmiana polega na tym, że zostanie wprowadzony tzw. koszyczek studenta, o który uczelnie będą konkurować, tak jak dziś szkoły zabiegają o uczniów, którzy przynoszą do szkoły koszyczek ucznia – wyjaśnił Steponavičius.</p>
<p>Wprowadzenie koszyczka studenta diametralnie zmienia system finansowania studiów oraz szkół wyższych. Od przyszłego roku szkolnego państwo będzie finansowało 21 tys. miejsc na uczelniach wyższych. O finansowanie będą mogli ubiegać się wyłącznie najlepsi przyszli studenci. System weryfikacji uwzględnia oceny z egzaminów końcowych oraz średnią ocenę szkolną. Dodatkowo będą uwzględniane też wyniki z olimpiad &#8211; zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Przyznanie finansowania nie gwarantuje jednak, że student będzie otrzymywał stypendium w ciągu całego okresu studiów.</p>
<p>- Wszystko będzie zależało od wyników nauki. Jeśli po dwóch latach okaże się, że student ma nienajlepsze wyniki w nauce, to może stracić finansowanie. Z kolei ci, którzy wykażą się postępem w nauce, finansowanie mogą otrzymać – wyjaśnił minister. Dodał też, że obecnie jest opracowywany system kredytowania studiów, który zostanie przygotowany w ciągu najbliższego miesiąca. Korzystając z tego systemu studenci będą mogli zaciągnąć pożyczkę na opłatę za naukę, czy też na potrzeby konsumpcyjne w czasie studiów. Pożyczka wyniesie jednak nie więcej niż 58 tys. litów. Po roku od zakończenia studiów kredytobiorca będzie zobligowany do spłacania zaciągniętego kredytu. Okres spłacania pożyczki  może wynosić do kilkunastu lat. Ministerstwo chce też uzależnić wielkość spłacanych rat od wielkości przyszłych dochodów kredytobiorcy. Kredyty będą udzielane przez banki prywatne, lecz państwo udzieli gwarancji.</p>
<p>- Z doświadczenia innych krajów wynika, że 10-15 proc. zaciągniętych pożyczek nie zwraca się, stąd potrzeba państwowych gwarancji &#8211; wyjaśnił minister.<br />
Minister poinformował interesujących się studiami uczniów „Mickiewiczówki”, że uczelnie nie będą mogły zwiększać kosztów studiów ustalonych przez państwo.</p>
<p>- Konkurując między sobą uczelnie będą zmuszone raczej obniżać ustaloną cenę &#8211; powiedział Steponavičius.</p>
<p><!-- adman   -->Najdrożej &#8211; około 9 tys. litów za rok &#8211; zostały wycenione studia artystyczne, medyczne oraz lotnicze. Najmniej &#8211; około 4 tys. litów &#8211; będą kosztowały studia humanitarne.</p>
<p>Minister poinformował przyszłych absolwentów Gimnazjum im. A. Mickiewicza, że resort uruchomił specjalny portal www.mokslas.lt, gdzie przyszli studenci mogą dowiedzieć się wszystko o finansowaniu studiów, jak też o samych studiach oraz uczelniach wyższych i terminach składania dokumentów na uczelnie. W Internecie można będzie zapoznać się z programami nauczania oferowanymi przez szkoły wyższe. Minister zauważył, że ta informacja na pewno posłuży uczniom polskiej szkoły, której ponad 90 proc. absolwentów dostaje się na studia wyższe.<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/13/minister-oswiaty-odwiedzil-%e2%80%9emickiewiczowke%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emeryci padną kolejną ofiarą rządowych cięć budżetowych</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/12/emeryci-padna-kolejna-ofiara-rzadowych-ciec-budzetowych/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/12/emeryci-padna-kolejna-ofiara-rzadowych-ciec-budzetowych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 14:38:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=749</guid>
		<description><![CDATA[Już niebawem emerytury zostaną zmniejszone o 15 proc. oraz o połowę – z dwóch do roku – zostaną okrojone urlopy macierzyńskie. Takie są warunki udzielenia pożyczki, o jaką w Międzynarodowym Funduszu Walutowym zabiega rzekomo litewski rząd. Premier Andrius Kubilius zaprzecza tym spekulacjom litewskich mediów i twierdzi, że jego rząd nie prowadzi żadnych negocjacji z MFW [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_750" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-13-emeryci.jpg" rel="lightbox[749]" title="2009-05-13-emeryci"><img class="size-full wp-image-750" title="2009-05-13-emeryci" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-13-emeryci.jpg" alt="Nasilające się pogłoski o obniżce emerytur, czy też sugestie rządu, że jeśli emerytury nie będą zmniejszone, to będą wypłacane z opóźnieniem, zapowiadają, że cięcia budżetowe nie ominą również wypłat socjalnych i emerytur  Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="163" /></a><p class="wp-caption-text">Nasilające się pogłoski o obniżce emerytur, czy też sugestie rządu, że jeśli emerytury nie będą zmniejszone, to będą wypłacane z opóźnieniem, zapowiadają, że cięcia budżetowe nie ominą również wypłat socjalnych i emerytur  Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p><strong>Już niebawem emerytury zostaną zmniejszone o 15 proc. oraz o połowę – z dwóch do roku<span id="more-749"></span> – zostaną okrojone urlopy macierzyńskie. Takie są warunki udzielenia pożyczki, o jaką w Międzynarodowym Funduszu Walutowym zabiega rzekomo litewski rząd. </strong></p>
<p>Premier Andrius Kubilius zaprzecza tym spekulacjom litewskich mediów i twierdzi, że jego rząd nie prowadzi żadnych negocjacji z MFW w sprawie pożyczki oraz robi wszystko, by w ogóle uniknąć konieczności zwrócenia się o pomoc do międzynarodowych instytucji finansowych, w tym przede wszystkim do MFW.</p>
<p>Tymczasem opozycja jest zdania, że już minął stosowny czas, kiedy Litwa mogła w miarę bezboleśnie dla swoich finansów publicznych zabiegać o zagraniczną pomoc finansową. Zaś odkładanie tej decyzji na później  jeszcze bardziej pogarsza sytuację gospodarczą, a za tym również startową pozycję w negocjacjach z Funduszem Walutowym.</p>
<p>- Dobry czas już minął. Te decyzje, które zostały podjęte na początku roku, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a zatem były błędne. Niedobór do budżetu w ciągu ostatnich miesięcy wynosi 1,2 mld litów, tymczasem rząd już pożyczył na pokrycie wydatków budżetowych ponad 5 mld litów. Spadają dochody do budżetu, a bezrobocie rośnie. Gospodarka nadal stacza się na dno – z takiej pozycji będzie nam coraz trudniej zabiegać o kredyty w międzynarodowych instytucjach finansowych – powiedział „Kurierowi” szef opozycyjnej frakcji socjaldemokratów i były minister finansów, poseł  Zigmantas Balčytis. Jego zdaniem, rząd Kubiliusa przegapił czas, kiedy można było w miarę skutecznie negocjować na temat pożyczki w MFW.</p>
<p>- Żeby wesprzeć naszą gospodarkę, nie pozwolić jej stoczyć się na dno, żeby mogła przeżyć ten kryzys, o kredyty należało wystąpić zaraz,  gdy nie spełniły się oczekiwania wobec założeń planu antykryzysowego – uważa Balčytis.</p>
<p>Szef opozycyjnego frakcji parlamentarnej jest przekonany, że rząd Kubiliusa raczej wcześniej niż później będzie zmuszony zwrócić się do MFW o pomoc.</p>
<p>- Najprędzej to zrobi zaraz po wyborach prezydenckich i do Parlamentu Europejskiego – przekonuje poseł.</p>
<p><!-- adman -->Litwa, jak też Estonia i Łotwa, jest zaliczana w Unii Europejskiej do grona krajów o najbardziej depresyjnych gospodarkach.  Sytuacja ekonomiczna Białorusi, Ukrainy oraz  takich krajów unijnych jak Węgier, Irlandii i Rumunii jest jeszcze gorsza. Kraje te już zaciągnęły lub, jak Łotwa, negocjują na temat wielomiliardowych pożyczek na ratunek swoich gospodarek.</p>
<p>Litewskie elity rządzące na razie mocno stoją na swoim, że litewską recesję da się leczyć rodzimymi kredytami oraz cięciami budżetowymi, które już w tym roku szacowane są na prawie 6 mld litów. Kolejną redukcję wydatków rząd Kubiliusa zapowiedział na czerwiec. Oznajmił przy tym, że jeśli sfery socjalne – głównie emeryci – nie zgodzą się na zmniejszenie emerytur, to będą musieli pogodzić się z opóźnieniami w ich wypłacaniu.<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/12/emeryci-padna-kolejna-ofiara-rzadowych-ciec-budzetowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Partnerstwo strategiczne &#8222;poszło w szwach&#8221;?</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/partnerstwo-strategiczne-poszlo-w-szwach/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/partnerstwo-strategiczne-poszlo-w-szwach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 14:40:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Omawiane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=708</guid>
		<description><![CDATA[W rywalizację o to, kto więcej i konkretnie czego nie zrobił &#8211; czy litewskie władze dla polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie, czy jednak rządy w Warszawie dla Litwinów w Puńsku i Sejnach &#8211; zamieniły się obrady 19. sesji polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego. Pod koniec ubiegłego tygodnia parlamentarzyści Litwy i Polski spotkali się w Wilnie, by podsumować realizację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_709" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-zgr.jpg" rel="lightbox[708]" title="20090512-zgr"><img class="size-full wp-image-709" title="20090512-zgr" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-zgr.jpg" alt="19 sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy zakończyła się nieporozumieniem końcowym w kwestii praw mniejszości polskiej na Litwie Fot. ELTA" width="260" height="178" /></a><p class="wp-caption-text">19 sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy zakończyła się nieporozumieniem końcowym w kwestii praw mniejszości polskiej na Litwie Fot. ELTA</p></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>W rywalizację o to, kto więcej i konkretnie czego nie zrobił &#8211; czy litewskie władze dla polskiej<span id="more-708"></span> mniejszości na Wileńszczyźnie, czy jednak rządy w Warszawie dla Litwinów w Puńsku i Sejnach &#8211; zamieniły się obrady 19. sesji polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec ubiegłego tygodnia parlamentarzyści Litwy i Polski spotkali się w Wilnie, by podsumować realizację polsko-litewskiego Traktatu sprzed 15 laty. Obydwie strony były zgodne co do oceny (najczęściej dobrej, czy bardzo dobrej) realizowanych wspólnych przedsięwzięć i współpracy gospodarczej, politycznej, wojskowej, kulturalnej, czy każdej innej. Oprócz jednej – realizacja praw mniejszości narodowych. Polskiej delegacji chodziło o niedotrzymanie przez stronę litewską gwarancji praw mniejszości polskiej na Litwie.</p>
<p style="text-align: justify;">Chociaż temat obrad Zgromadzenia „15 lat Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Co dalej?” sugerował o wielostronnej ocenie realizacji Traktatu i skreślenie wizji na wieloletnią perspektywę, jednak dyskusja sprowadziła się głównie do rywalizacji o to, która ze stron postawi więcej zarzutów swemu „partnerowi strategicznemu” w kwestii przestrzegania praw mniejszości narodowych.</p>
<p>Strona polska jeszcze przed przybyciem do Wilna dała do zrozumienia partnerom na Litwie, że będzie chciała skupić się właśnie nad rozwiązaniem problemów polskiej mniejszości. Zapowiedział to wicemarszałek Sejmu RP i współprzewodniczący Zgromadzenia Jarosław Kalinowski. W rozmowie z „Kurierem” oświadczył on, że polska delegacja „będzie chciała mówić o tych trzech punktach Traktatu, które strona litewska nie realizuje odkładając to na dalsze lata w nadziei, że z czasem problemy te „same” się rozwiążą”. Marszałek zaznaczył przy tym, że cierpliwość w tych sprawach po polskiej stronie się skończyła.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze na początku sesji współprzewodniczący Zgromadzenia, wiceprzewodniczący Sejmu Algis Kašėta oraz przewodniczący Sejmu Arūnas Valinskas próbowali zapobiec dyskusji na temat nierealizowanych punktów Traktatu.</p>
<p style="text-align: justify;">„Swoistą konstytucją stosunków polsko-litewskich” nazwał Traktat Algis Kašėta i zaapelował do partnerów, aby „na trzeźwo i w sposób pragmatyczny spojrzeć na relacje w przeszłości” i  tak samo budować wizję przyszłych stosunków nie zawężając ich „do rozstrzygania poszczególnych problemów w Puńsku i Solecznikach”.</p>
<p style="text-align: justify;">Kašėta poinformował, że została powołana specjalna parlamentarna polsko-litewska grupa robocza, która zajmie się weryfikacją istniejących problemów oraz przygotuje prawne ich rozwiązania.</p>
<p style="text-align: justify;">„Trzeba uzbroić się w cierpliwość i zaczekać. Tak samo cierpliwie czekaliśmy rozwiązania problemów Puńska i Sejn” – powiedział Kašėta. Zaznaczył też, że „Litwa jest państwem prawa i podejmie decyzje w zakresie rozstrzyganych problemów zgodnie „ze swoim prawem”.</p>
<p style="text-align: justify;">Przemawiający po nim Arūnas Valinskas również próbował załagodzić oczekiwaną reakcję polskiej strony. Stosunki polsko-litewskie porównał do małżeństwa, w którym są najważniejsze „wartości rodzinne, nie zaś spór o to, kto ma wieczorem zmywać naczynia”. Wynikające spory o prawa mniejszości narodowych Valinskas nazwał „małostkowymi” i „nieznaczącymi”. Wobec prasowych oświadczeń Kalinowskiego sarkastycznie zauważył też, że dla polskich polityków „Wilno jest dobrym miejscem na robienie kampanii wyborczej” oraz zażartował, że obawia się, że jeśli Waldemar Tomaszewski nie zostanie wybrany na prezydenta, to wtedy w prasie polskiej padną „oskarżenia, że litewskie władze ograniczają polską mniejszość w realizacji ich praw konstytucyjnych”.</p>
<p style="text-align: justify;">Żarty te bynajmniej nie złagodziły stanowczej pozycji polskiej strony, którą przedstawił wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski.</p>
<p style="text-align: justify;">„Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie” – wicemarszałek przypomniał na wstępie słowa mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda i powiedział, że realizując postanowienia Traktatu Polska dobrowolnie rozstrzygnęła problemy mniejszości narodowych, tymczasem sprawy mniejszości polskiej przez władze litewskie zostały wyodrębnione i „objęte specjalnym działaniem, bądź niepodejmowaniem żadnych działań”.</p>
<p style="text-align: justify;">- Rodakom na Litwie wyznaczono rolę grupy społecznej pokutującej za błędy historyczne Polski, grupy społecznej o nieokreślonych intencjach wobec państwa litewskiego i niestety słowa te padały również na forum Zgromadzenia – powiedział wicemarszałek Kalinowski. Z ubolewaniem też podał fakt, kiedy „znany i wielce szanowany polityk” apelował do społeczności litewskiej, by rejestrowała się do historycznego zwycięstwa nad Polakami.</p>
<p style="text-align: justify;">- Z prawdziwym żalem muszę stwierdzić, że problemy, o których mówimy, rodziły się tu, w Sejmie – powiedział Kalinowski, akcentując litewskim kolegom, między innymi, problem zwrotu ziemi litewskim Polakom. Zauważył też, że polska opinia publiczna, która przez lata nie dostrzegała istnienia problemów zaczyna się zmieniać, co może negatywnie przełożyć się na relacje polsko-litewskie.</p>
<p style="text-align: justify;">- Uczyńmy wszystko, żeby sprawy mniejszości polskiej nie obciążały tak znakomitych relacji &#8211; zaapelował wicemarszałek do litewskich posłów.<br />
W odpowiedzi usłyszał wytłumaczenie, że sprawę zwrotu ziemi nie należy rozpatrywać w kontekście narodowościowym, gdyż jest to problem uwarunkowany, między innymi, powojenną migracją oraz skomplikowanym prawem często zmienianym w ciągu ostatnich lat. Przewodniczący sejmowego Komitetu ds. Wsi poseł Edmundas Pupinis podkreślił też, że litewscy Polacy powinni przyjąć współodpowiedzialność za opieszale realizowany proces restytucji prawa własności.</p>
<p style="text-align: justify;"><!-- adman -->- Często zarzuca się, że Litwini są winni, że proces zwrotu ziemi jest krzywdzący dla Polaków. Wystarczy jednak  przejrzeć listę pracowników działu regulacji rolnej powiatu wileńskiego, a znajdziemy tam masę nazwisk raczej nielitewskich – powiedział Edmundas Pupinis i wymienił szereg polsko-brzmiących nazwisk pracowników urzędu odpowiedzialnego za zwrot ziemi.</p>
<p style="text-align: justify;">- Należy zauważyć, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie wchodziła w skład poprzedniej oraz wcześniejszej koalicji rządzącej, dlatego powinna przyjąć współodpowiedzialność za zwrot ziemi zamiast niepotrzebnie rozniecać emocje na tle narodowościowym – oświadczył poseł.</p>
<p style="text-align: justify;">Polska delegacja usłyszała też zarzuty strony litewskiej, że litewska mniejszość w Polsce również ma problemy natury prawnej dotyczące oświaty, używania języka litewskiego w nazewnictwie oraz w zakresie upamiętnienia miejsc pamięci historycznej. W końcu litewski poseł Gintaras Songaila oświadczył nawet, że podpisanie Traktatu było dla Litwy błędem strategicznym.</p>
<p style="text-align: justify;">Wobec konfrontacji zdań stronom nie udało się dojść do porozumienia i uzgodnić jednolity tekst deklaracji końcowej 19 sesji Zgromadzenia parlamentarnego Polski i Litwy.</p>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/partnerstwo-strategiczne-poszlo-w-szwach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Cierpliwość po naszej stronie się skończyła…&#8221;</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/07/%e2%80%9ecierpliwosc-po-naszej-stronie-sie-skonczyla%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/07/%e2%80%9ecierpliwosc-po-naszej-stronie-sie-skonczyla%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 14:56:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[W kraju]]></category>
		<category><![CDATA[W Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=594</guid>
		<description><![CDATA[„W sposób jednoznaczny chcemy powiedzieć naszym partnerom litewskim, że cierpliwość...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_595" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-08-zgromadzenie.jpg" rel="lightbox[594]" title="2009-05-08-zgromadzenie"><img class="size-full wp-image-595" title="2009-05-08-zgromadzenie" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-08-zgromadzenie.jpg" alt="Wicemarszałek polskiego Sejmu Jarosław Kalinowski oświadczył, że Polska nie zamierza dalej cierpliwie czekać na realizację przez Litwę postanowień traktatowych w zakresie praw polskiej mniejszości na Litwie For. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="161" /></a><p class="wp-caption-text">Wicemarszałek polskiego Sejmu Jarosław Kalinowski oświadczył, że Polska nie zamierza dalej cierpliwie czekać na realizację przez Litwę postanowień traktatowych w zakresie praw polskiej mniejszości na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>„W sposób jednoznaczny chcemy powiedzieć naszym partnerom litewskim, że cierpliwość po naszej stronie się skończyła” – oświadczył wicemarszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Kalinowski w rozmowie z „Kurierem” o jego oczekiwaniach wobec rozpoczynającego się w piątek w Wilnie polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego. </strong></p>
<p>19. sesja Zgromadzenia będzie poświęcona sprawie realizacji podpisanego 15 lat temu „Traktatowi między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy”. Strona polska ma już dość tego, że litewscy partnerzy „z premedytacją” nie realizują kilku założeń traktatowych dotyczących spraw mniejszości polskiej na Litwie.</p>
<p>- Sesja „15 lat Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Co dalej?” w całości będzie poświęcona sprawom realizacji tego porozumienia. Przed kilkoma dniami otrzymaliśmy litewskie projekty dokumentów końcowych Zgromadzenia. Nie mogliśmy zaakceptować tej propozycji, gdyż w litewskiej propozycji była mowa o realizacji wspólnych projektów i założeń, również w zakresie energetyki. Nie było jednak nawet wspomniane o sprawach mniejszości polskiej. Wysłaliśmy do Wilna projekt naszej propozycji postanowień Zgromadzenia. Chcemy mówić o tych trzech punktach Traktatu, które strona litewska nie realizuje odkładając to na dalsze lata w nadziei, że z czasem problemy te „same” się rozwiążą” – powiedział wicemarszałek Jarosław Kalinowski. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów stanowiska strony polskiej.</p>
<p>- Są to projekty dokumentów, więc nie możemy mówić o szczegółach, ale tylko tyle, że nasze stanowisko będzie jednoznaczne –  zapewnił Jarosław Kalinowski w rozmowie z „Kurierem”.</p>
<p>Wicemarszałek polskiego Sejmu zauważył, że gdy Polska w pełnym zakresie realizuje prawa mniejszości narodowych, Litwa ignoruje oczekiwania swoich obywateli  polskiego pochodzenia.</p>
<p>- Zgodnie ze standardami Unii Europejskiej Polska realizuje prawa mniejszości w pełnym wymiarze i w tym może być wzorcem dla innych państw członkowskich. Niestety, strona litewska niewiele robi, a sytuacja w tym zakresie w ogóle się pogarsza. Dla Litwy będzie wstydem, jeśli problemy Polonii litewskiej będą rozwiązywane w Strasburgu. Wstydem dla polskiej strony jest to, że przez lata wierzyła w prośby i obietnice litewskich partnerów, żeby nie robić nacisków i że sprawy stopniowo zostaną rozwiązane w litewskim parlamencie – powiedział wicemarszałek polskiego parlamentu.</p>
<p>Jarosław Kalinowski przewodniczy grupie polskich parlamentarzystów, którzy wezmą dziś udział w posiedzeniu 19. sesji polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego. Jest to jego kolejna już wizyta w tym roku na Litwie i jedna z wielu w ciągu ostatnich lat, w tym  w roli współprzewodniczącego Zgromadzenia.</p>
<p>Po jednej z ubiegłorocznych sesji wicemarszałek oświadczył, że polska strona jest szantażowana przez litewskich partnerów, którzy uzależniają realizację praw polskiej mniejszości na Litwie od większej aktywności Polski w realizacji wspólnych z Litwą projektów energetycznych. Mówiło się wtedy o większym zaangażowaniu się Polski w realizację projektu budowy mostu energetycznego, w zamian za przegłosowanie w Sejmie litewskim ustawy o pisowni nazwisk mniejszości narodowych w języku ojczystym, jeśli jego podstawę stanowi alfabet łaciński. Chociaż strona litewska zaprzeczyła słowom wicemarszałka, niemniej parlament przyjął pod obrady rządowy projekt ustawy o pisowni nazwisk. Przedstawiciele ówczesnej centrolewicowej koalicji rządzącej przekonywali, że nowelizacja zostanie przyjęta „jeszcze w tej kadencji”. Nie została jednak uchwalona. Sejm nowej kadencji również zapewnił, że nie zwlekając rozpatrzy projekt ustawy rządowej.</p>
<p><!-- adman -->Mówił o tym między innymi premier i lider obecnej centroprawicowej koalicji rządzącej Andrius Kubilius podczas swojej pierwszej wizyty w Warszawie w pierwszej połowie lutego.</p>
<p>Zapewniał o tym polskich partnerów  również przewodniczący Sejmu Arūnas Valinskas podczas kwietniowej wizyty w Warszawie.  O jak najszybsze przyjęcie ustawy apelował do Sejmu również prezydent Valdas Adamkus. „Nazwisko jest własnością i nikt nie ma prawa targnąć się na tę własność. Podobnie jak w Polsce jest rozstrzygnięta kwestia pisowni nazwisk litewskich, tak w szybkim czasie powinno być to rozstrzygnięte również na Litwie” &#8211; powiedział Adamkus po spotkaniu 16 kwietnia w Wilnie z prezydentem Lechem Kaczyńskim.</p>
<p>Tymczasem Sejm chce, by sprawę pisowni polskich nazwisk rozwiązał Sąd Konstytucyjny, który w swoim orzeczeniu przed 10 laty uznał, że zapisy w dokumentach muszą być w języku urzędowym, czyli litewskim. Z kolei przewodnicząca Państwowej Komisji Języka Urzędowego Irena Smetonienė niejednokrotnie podkreślała, że w sprawie pisowni nazwisk mniejszości narodowych nie ma problemu natury lingwistycznej, potrzebna jest wola i decyzja polityczna.</p>
<p>Tego nie ma ani Sejm poprzedniej kadencji, ani obecnej.</p>
<p>- Z mojego doświadczenia wynika, że niezależnie, czy w litewskim parlamencie większość stanowi lewica, czy prawica, sprawy mniejszości polskiej z premedytacją nie są rozwiązywane – powiedział nam wicemarszałek Jarosław Kalinowski.</p>
<p>Polskiej mniejszości na Litwie chodzi nie tylko o pisownię nazwisk w języku ojczystym, gdyż przez kolejne władze nie są  realizowane prawa mniejszości (również przewidziane w Traktacie) w zakresie nazewnictwa topograficznego w języku mniejszości w miejscowościach, w których dana mniejszość stanowi zwartą grupę. Szczególnie drażliwą sprawą jest kwestia zwrotu nieruchomości litewskim Polakom zagrabionych po wojnie przez władze sowieckie. Kolejne rządy nie tylko  nie dopełniły wielokroć złożonych obietnic zakończenia odkładanego z roku na rok procesu reprywatyzacji, lecz ostatnio planują w ogóle wstrzymać ten proces odcinając w ramach oszczędzania kryzysowego finansowanie w ramach reformy rolnej.</p>
<p>„Te problemy są powoli, ale rozwiązywane” – zauważył prezydent Lech Kaczyński podczas ostatniej wizyty w Wilnie. Powiedział też, że sytuacja taka skłania polską stronę do „cierpliwości w partnerstwie z Litwą”, na którą polska strona, zdaniem Kaczyńskiego, może pozwolić „ze względu na naszą wspólną historię, która liczy 623 lata”.</p>
<p>Również strona litewska sądzi, że na rozwiązanie wszystkich sprzeczności w relacjach polsko-litewskich potrzeba czasu oraz, że tego czasu ma.</p>
<p style="text-align: justify;">- Posiedzenie Zgromadzenia będzie w pewnym sensie historyczne, jubileuszowe. Omówimy na nim proces realizacji założeń Traktatu zawartego miedzy Polską a Litwą przed 15 laty i z perspektywą na przyszłość zastanowimy się wspólnie, co dalej? – powiedział nam wiceprzewodniczący Sejmu Republiki Litewskiej oraz współprzewodniczący polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego poseł Algis Kašėta.</p>
<p>Tymczasem wiceprzewodniczący Sejmu RP i współprzewodniczący polsko-litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego Jarosław Kalinowski uważa, że na zastanawianie się nie ma czasu, a rozwiązanie problemów polskiej mniejszości narodowej na Litwie nie może być w jakikolwiek sposób uwarunkowane.</p>
<p style="text-align: justify;">- Nie należy wiązać tych spraw (spraw polskiej mniejszości i projektów energetycznych oraz partnerstwa strategicznego – przyp. red.), czego czasami dopuszcza się strona litewska proponując nam rozwiązanie pakietowe wiążąc sprawy mniejszości polskiej z innym sprawami. Na to się nie zgodzimy. W sposób jednoznaczny chcemy powiedzieć, że cierpliwość po naszej stronie się skończyła – oświadczył Jarosław Kalinowski.</p>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/07/%e2%80%9ecierpliwosc-po-naszej-stronie-sie-skonczyla%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Partie ustawiły się na linii startu do Parlamentu Europejskiego</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/06/partie-ustawily-sie-na-linii-startu-do-parlamentu-europejskiego/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/06/partie-ustawily-sie-na-linii-startu-do-parlamentu-europejskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 13:17:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanisław Tarasiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=552</guid>
		<description><![CDATA[Partie wylosowały numery list wyborczych do Parlamentu Europejskiego. W środowym losowaniu numerów uczestniczyli przedstawiciele 15 litewskich partii, w tym dwie partie reprezentujące interesy mniejszości narodowych &#8211; Akcja Wyborcza Polaków na Litwie oraz Partia Żmudzinów. Tym razem w wyborach nie wystartuje żadna z dwóch partii rosyjskich. Regionalny Alians Rosjan z Kłajpedy nie zgłosił akcesu do wyborów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">
<p><strong><br />
Partie wylosowały numery list wyborczych do Parlamentu Europejskiego.<span id="more-552"></span> W środowym losowaniu numerów uczestniczyli przedstawiciele 15 litewskich partii, w tym dwie partie reprezentujące interesy mniejszości narodowych &#8211; Akcja Wyborcza Polaków na Litwie oraz Partia Żmudzinów. </strong><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></p>
<div id="attachment_553" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-07-numer.jpg" rel="lightbox[552]" title="2009-05-07-numer"><img class="size-full wp-image-553" title="2009-05-07-numer" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/2009-05-07-numer.jpg" alt="Podobnie jak w ostatnich wyborach parlamentarnych, AWPL również w wyborach do europarlamentu  wystartuje z numerem 8 Fot. Marian Paluszkiewicz" width="260" height="169" /></a><p class="wp-caption-text">Podobnie jak w ostatnich wyborach parlamentarnych, AWPL również w wyborach do europarlamentu  wystartuje z numerem 8 Fot. Marian Paluszkiewicz</p></div>
<p>Tym razem w wyborach nie wystartuje żadna z dwóch partii rosyjskich. Regionalny Alians Rosjan z Kłajpedy nie zgłosił akcesu do wyborów, zaś Litewski Związek Rosjan nie zdążył na czas ze złożeniem dokumentów akcesyjnych.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />AWPL, która już po raz drugi weźmie udział w wyborach do europarlamentu, wystartuje pod numerem 8. W poprzednich wyborach Akcja Wyborcza startowała razem ze Związkiem Rosjan. Tym razem partia, która jak przekonują jej liderzy, reprezentuje polską ale też białoruską, rosyjską i inne mniejszości narodowe, wystartuje samodzielnie. „Ósemką” była oznakowana również lista wyborcza tej partii w ostatnich wyborach parlamentarnych jesienią 2008 roku.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Aczkolwiek wylosowany numer lokuje AWPL w centrum listy partii, które zgłosiły gotowość do wyborów do europarlamentu, przedstawiciele partii nie przywiązują większej wagi do numeru.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Wdzięczny numer, ale sukces w wyborach będzie zależał od pracy oraz zaufania wyborców – powiedziała sekretarz Rady rejonu wileńskiego Renata Cytacka, która właśnie wylosowała „ósemkę” dla AWPL.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Akcja Wyborcza w wyborach do europarlamentu może liczyć na głosy wiernego jej elektoratu, który jest zaliczany do najbardziej stabilnych.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Inna partia o charakterze narodowym &#8211; Partia Żmudzinów &#8211; również  nie przywiązuje większego znaczenia do wylosowanego numeru „5”, lecz liczy też na głosy swego elektoratu. Wprawdzie, partia ta po raz pierwszy w ogóle wystartuje w wyborach, jednak lider Żmudzinów Egidijus Skarbalius przekonuje, że jego ugrupowanie może liczyć w wyborach na głosy elektoratu, który popiera narodowe idee partii.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Liczymy też głównie na głosy wyborców, którzy dotąd nie uczestniczyli w wyborach – powiedział nam Skarbalius. Nie ukrywał też, że jego ugrupowanie może odebrać część głosów elektoratu faktycznie wszystkich 14 innych partii startujących w wyborach. A będzie ich 15. Pierwszy numer w losowaniu numerów list wyborczych przypadł zeszłorocznej nowicjuszce w rywalizacji politycznej &#8211; Partii Wskrzeszenia Narodowego obecnego przewodniczącego Sejmu Arūnasa Valinskasa. Tym razem partia zwana „partią showmanów” nie przygotowała niespodzianki, na miarę ubiegłorocznego losowania numerów. Wtedy w rolę sierotki Marysi wcieliła się babcia Szapoklak – sceniczny obraz aktorki Asty Baukutė (obecnie posłanka PWN).<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><!-- adman -->W sali, gdzie odbywało się losowanie numerów, politycy żartami próbowali umilić roboczą atmosferę. Jedynie grupa Żmudzinów oraz przedstawiciele Związku Liberałów i Centrum próbowali zwrócić na siebie uwagę. Jedni oznakowali na sali swój „rewir” proporczykami z symboliką partii, drudzy przyszli w białych t-shirtach z hasłem „Głowę do góry!”.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Losowanie numerów poprzedziło początek kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Jutro Główna Komisja Wyborcza oficjalnie ogłosi jej start oraz listę kandydatów partii. Znajdzie się na niej 265 nazwisk kandydatów, wśród których 7 czerwca w wyborach zostanie wybranych 12 eurodeputowanych litewskich. Jak informował Zenonas Vaigauskas, tylko 6 z 15 partii wystawiło pełne listy z maksymalnie dopuszczalną liczbą 24 kandydatów.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif; font-weight: bold;" /></p>
<div style="text-align: center;"><strong>Numery list wyborczych partii uczestniczących w wyborach do europarlamentu</strong><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></div>
<p><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 1 Partia Wskrzeszenia Narodowego<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 2 Partia „Frontas”<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 3 Partia „Porządek i Sprawiedliwość”<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 4 Partia Socjaldemokratów<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 5 Partia Żmudzinów<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 6 Partia Centrum<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 7 Ruch Liberałów<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 8 Akcja Wyborcza Polaków na Litwie<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> 9 Partia Demokracji Obywatelskiej<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />10 Związek Socjalny Chrześcijańskich Konserwatystów<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />11 Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />12 Partia Pracy<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />13 Partia Narodowa „Lietuvos kelias”<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />14 Związek Liberałów i Centrum<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />15 Narodowy Związek Chłopski</p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;"><br />
</span></span></div>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/06/partie-ustawily-sie-na-linii-startu-do-parlamentu-europejskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

