<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kurier Wileński &#187; Julitta Tryk</title>
	<atom:link href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/author/julitta-tryk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt</link>
	<description>Dziennik polski na Litwie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Aug 2010 09:19:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Ks. kardynał Henryk Gulbinowicz u stóp Matki Miłosierdzia</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/ks-kardynal-henryk-gulbinowicz-u-stop-matki-milosierdzia/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/ks-kardynal-henryk-gulbinowicz-u-stop-matki-milosierdzia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 13:05:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julitta Tryk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=1136</guid>
		<description><![CDATA[W najbliższą niedzielę, czyli 24 maja, specjalnym czarterowym lotem przylatuje do Ostrej Bramy wraz z pielgrzymką ks. kardynał Henryk Gulbinowicz. Będzie to zaledwie jednodniowy pobyt, a właściwie spotkanie z najcudowniejszą Matką Miłosierdzia, Matką swego dzieciństwa i młodości. Przybywa tu, by wraz z kilkoma księżmi i wiernym ludem swojej diecezji w tym tak pięknie umajonym Wilnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
W najbliższą niedzielę, czyli 24 maja, specjalnym czarterowym lotem przylatuje<span id="more-1136"></span> do Ostrej Bramy wraz z pielgrzymką ks. kardynał Henryk Gulbinowicz. Będzie to zaledwie jednodniowy pobyt, a właściwie spotkanie z najcudowniejszą Matką Miłosierdzia, Matką swego dzieciństwa i młodości.</strong></p>
<p>Przybywa tu, by wraz z kilkoma księżmi i wiernym ludem swojej diecezji w tym tak pięknie umajonym Wilnie oddać hołd Tej, co dniem i nocą strzeże grodu Giedymina, co dniem i nocą czuwa nad swoim wiernym ludem. Wszak rodem jest z Wileńszczyzny i do tej Pani nieraz biegał jako dziecko, potem jako młodzieniec klękał przed Jej obliczem, by się pomodlić, podziękować, poprosić i po prostu porozmawiać. Potem losy na długie lata rzuciły go do Polski, ale z Wileńszczyzną i Ostrą Bramą zawsze był silnie związany. Wielokrotnie odwiedzał swoje rodzinne strony, spacerował ścieżkami dzieciństwa, modlił się w największych wileńskich sanktuariach.</p>
<p>Pamiętam, gdy przed wielu laty uczestniczyłam  w XXVIII Międzynarodowym Kongresie Ekumenicznym w Polsce i w Czechach, spotkałam wówczas Jego Eminencję kardynała Henryka Gulbinowicza i mogliśmy sobie trochę porozmawiać. Pamiętam, jak na pożegnanie powiedział: „Jak wrócisz do Wilna, ucałuj Schody Ostrobramskie, przed obrazem Matki zmów w mojej intencji  „Zdrowaśkę” i pokłoń się nisko wileńskim łąkom”. Było to bardzo wymowne pożegnanie, które do dziś pamiętam. Pamiętam ten korytarz, w którym żegnaliśmy się i ten znak krzyża, który uczynił na moim czole. I tu chyba tak bardzo pasuje werset jednej piosenki: „Tak daleko jest Ojciec mój, tak daleko dom&#8230;”</p>
<p>Powiadają, że każdy człowiek zawsze powraca do rodzinnych stron. A rodzinne strony ks. kardynała, to właśnie Jego ukochana Wileńszczyzna. Urodził się bowiem w folwarku rodzinnym w Szukiszkach. Tam też spędził dzieciństwo i młodość. 18 czerwca 1950 roku z rąk ówczesnego biskupa Romualda Jałbrzykowskiego otrzymał świecenia kapłańskie. Potem ukończył wydział teologii na Uniwersytecie Lubelskim. 8 lutego 1970 roku z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego otrzymał sakrę biskupią. W 1976 roku zostaje arcybiskupem wrocławskim, w 1985 &#8211; kreowany kardynałem.</p>
<p>Za wiele lat posługi duszpasterskiej pozyskał wiele  sympatii pośród ludu wiernego, został odznaczony wieloma nagrodami. Do najwyższych należy zaliczyć Order Orła Białego (2008 r.) oraz Order Uśmiechu. Jest  doktorem honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Nie sposób tu wymienić wszystkich wyróżnień, nie sposób też wyrazić tych przeżyć wewnętrznych, jakie za każdym razem przeżywał odwiedzając swoje rodzinne strony.<br />
Jurto po raz kolejny stanie przed cudownym Obrazem i Obliczem, Tej, której był wierny przez całe swoje życie, do której zawsze się modlił, której powierzał wszystkie swoje sprawy dnia codziennego: smutki i radości, prośby o łaski i o przebaczenie.</p>
<p>O godzinie 13.00 Jego Eminencja ks. kardynał Henryk Gulbinowicz przed cudownym obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej, wraz z przybyłymi z nim księżmi oraz proboszczem Ostrej Bramy ks. prałatem Janem Kasiukiewiczem odprawi uroczystą Mszę św. oraz wygłosi homilię. Ksiądz prałat Jan Kasiukiewicz na tę Mszę św. serdecznie zaprasza wszystkich wilnian. Msza św. odbędzie się przy otwartym oknie.<!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/22/ks-kardynal-henryk-gulbinowicz-u-stop-matki-milosierdzia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>XIX Festiwal Pieśni i Poezji Religijnej: „Ciebie, Boże, wysławiamy”</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/xix-festiwal-piesni-i-poezji-religijnej-%e2%80%9eciebie-boze-wyslawiamy%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/xix-festiwal-piesni-i-poezji-religijnej-%e2%80%9eciebie-boze-wyslawiamy%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 13:13:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julitta Tryk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=694</guid>
		<description><![CDATA[W tegorocznym religijnym festiwalu „Ciebie, Boże, wysławiamy” wzięło udział prawie 30 zespołów młodzieżowych, chórów parafialnych oraz dwa zespoły seniorów. Cały program festiwalu, który odbył się minionej niedzieli w wileńskim Domu Kultury Polskiej składał się z dwóch części: „Chrześcijanin śpiewa” i „Spotkał mnie dziś Pan”. Myślą przewodnią „Ciebie, Boże, wysławiamy” było to, że prawdziwy chrześcijanin jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_695" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-fes1.jpg" rel="lightbox[694]" title="20090512-fes1"><img class="size-full wp-image-695" title="20090512-fes1" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-fes1.jpg" alt="Trio ze Skojdziszek wystąpiło z nowym repertuarem Fot. Zbigniew Markowicz" width="260" height="189" /></a><p class="wp-caption-text">Trio ze Skojdziszek wystąpiło z nowym repertuarem Fot. Zbigniew Markowicz</p></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>W tegorocznym religijnym festiwalu „Ciebie, Boże, wysławiamy” wzięło udział<span id="more-694"></span> prawie 30 zespołów młodzieżowych, chórów parafialnych oraz dwa zespoły seniorów. Cały program festiwalu, który odbył się minionej niedzieli w wileńskim Domu Kultury Polskiej składał się z dwóch części: „Chrześcijanin śpiewa” i „Spotkał mnie dziś Pan”.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Myślą przewodnią „Ciebie, Boże, wysławiamy” było to, że prawdziwy chrześcijanin jest zawsze pogodny i, że prawdziwy chrześcijanin zawsze na swojej drodze spotyka się z Bogiem. I to właśnie chyba maj jest ku temu najlepszym okresem.  Kiedyż bowiem, jak nie teraz, w okresie budzącej się do życia przyrody,  mamy okazję podziwiać tyle cudów świata: kwitnące drzewa i krzewy, mieniące się barwnym kwieciem i  różnorodnością zapachów łąki. Wszystko to dziś Stwórca daje nam we władanie. Nic więc też dziwnego, że w tym to okresie tak wiele z serca płynących pieśni chwalebnych wypływa z naszych serc. Tak się jakoś złożyło, że maj się rozpoczął bardzo młodzieżowo, bo to i TAIZE, i  muzyka uliczna, a teraz kolejny festiwal i wszystko to właściwie chwali Pana.</p>
<p>Pomimo że był to już XIX festiwal i przez tyle lat istnienia czasem wpadał trochę w rutynę, to tym razem powiało nowymi wiosennymi wiatrami. Po pierwsze, wystąpiły nowe zespoły takie jak chór parafialny z Rukojń, schola Franciscena z wileńskiej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wspaniały solowy występ Natalii Sosnowskiej z Wileńskiej Akademii Muzycznej. W odnowionej szacie wystąpiło trio ze Sojdziszek pod kierownictwem Jarosława Królikowskiego. Zawsze bardzo aktywne wileńskie parafie pw. bł. Jerzego Matulewicza i Matki Bożej Królowej Pokoju tym razem wykazały się szczególną  aktywnością i poziomem artystycznym. A młodzież z Nowej Wilejki (par. Królowej Pokoju) własnoręcznie udekorowała scenę i salę.</p>
<div class="mceTemp" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_696" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-fes2.jpg" rel="lightbox[694]" title="20090512-fes2"><img class="size-full wp-image-696" title="20090512-fes2" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090512-fes2.jpg" alt="Dyplom uznania i wiele słów podziękowań Jan Mincewicz złożył na ręce ks. Wojciecha Górlickiego Fot. Zbigniew Markowicz" width="260" height="242" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Dyplom uznania i wiele słów podziękowań Jan Mincewicz złożył na ręce ks. Wojciecha Górlickiego Fot. Zbigniew Markowicz</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">„Bo miłość, jak rzeka, płynie z daleka, taką z Ojczyzny, jaką nam Bóg dał&#8230;” oraz „O brzasku dnia stoję przed Tobą, Stwórco&#8230;” w wykonaniu solistki Moniki Kuczyńskiej z Pogirskiego Gimnazjum podbiło serca  całej widowni, a oklaskom nie było końca. Głęboka treść i ten dźwięczny, czyściutki i słowiczy głos z głębi duszy płynący, to prawdziwa ozdoba całego festiwalu. Jeszcze więcej wzruszeń i emocji widzom dostarczyły w wykonaniu Natalii Sosnowskiej „Ave Maris Stella” (F. Liszt) oraz „Laudate Dominum” (W. A. Mozart). Nie uszedł też uwadze widzów występ parafialnego chóru z Dukszt, a szczególnie w jego wykonaniu wielu dobrze znana „Golgota”:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Golgoto, Golgoto,<br />
Ty koisz mój ból,<br />
Uciszasz nasz strach&#8230;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Wiele oklasków otrzymała „Barka” w wykonaniu Andrzeja Rusa z Grzegorzewa.<br />
Przyznajmy szczerze, że raczej nie często rozczulamy się nad amatorską poezją. Niejednokrotnie taka też rozbrzmiewała na religijnych festiwalach. Były jej lepsze próby, były gorsze, ale rozmiłowana w poezji Katarzyna Pieczuro z Kieńskiej Szkoły Podstawowej zaskoczyła nie tylko widownię, ale i organizatorów swoim wierszem „Kapliczka przydrożna”.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Tam, gdzie jest dróg skrzyżowanie,<br />
Tam jest z Krzyżem spotkanie&#8230;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Tak bardzo umiejętnie i z głęboką wiarą  oraz uczuciem Kasia „przeprowadziła” nas jednym tchem przez dość długą drogę Krzyża i pozwoliła to przeżyć wspólnie z widownią. To nie tylko rzadko spotykana w tym wieku dojrzałość myśli, ale też głębia uczuć, talent poetki i wyjątkowe zdolności recytatorskie, modulacja głosu i nawet mimiki.</p>
<p style="text-align: justify;"><!-- adman -->Całkiem sympatycznie wypadli i dobrze się w tę młodzież wpisali też seniorzy: „Sużanianka” pod kierownictwem Margaryty Krzyżewskiej oraz chór parafialny starszych pań „Senioreczki” pod kierownictwem Ilony Jurewicz z kościoła pw. bł. Jerzego Matulewicza.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli już można czegoś się słabszego dopatrzyć, to przydałoby się w niektórych momentach nieco więcej luzu i ruchu aktorom na scenie, werwy, młodości i życia.</p>
<p style="text-align: justify;">W sumie jednak była to na lepszym niż zwykle  poziomie  impreza, podczas której wyraźnie wyczuwało się podniosły nastrój zbliżającego się jubileuszu 20-lecia. Powoli powiało nie tylko świątecznym nastrojem, ale  też ogromnym wkładem pracy zarówno ze strony organizatorów, jak też uczestników, czyli młodzieży i kierownictwa poszczególnych zespołów. A tych ostatnich, to należy wprost podziwiać ich zapał i zaangażowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Cały  festiwal można by podsumować tymi pięknymi słowami tej oto pieśni, tak często wykonywanej w wielu parafiach przy akompaniamencie gitary przez wileńską młodzież:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>O Panie, o Panie, Boże mój,<br />
Nie pamiętaj, że czasem było źle.<br />
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój,<br />
Tylko Twoją drogą pragnę zawsze iść&#8230;</em><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/11/xix-festiwal-piesni-i-poezji-religijnej-%e2%80%9eciebie-boze-wyslawiamy%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W majowym Wilnie brzmiały radosne modlitwy TAIZE</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/04/w-majowym-wilnie-brzmialy-radosne-modlitwy-taize/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/04/w-majowym-wilnie-brzmialy-radosne-modlitwy-taize/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 13:16:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julitta Tryk</dc:creator>
				<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[„Bóg jest miłością – nie lękajcie się” - takie  hasło w przeciągu trzech pierwszych dni...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp">
<dl id="attachment_462" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px;">
<dt><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090505-tz11.jpg" rel="lightbox[463]" title="20090505-tz11"><img class="size-full wp-image-462" title="20090505-tz11" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090505-tz11.jpg" alt="Podczas Drogi Krzyżowej młodzi na zmianę nieśli duży krzyż Fot. Dorota Tryk" width="260" height="206" /></a></dt>
<dd>Podczas Drogi Krzyżowej młodzi na zmianę nieśli duży krzyż Fot. Dorota Tryk</dd>
</dl>
</div>
<p><strong>„Bóg jest miłością – nie lękajcie się” &#8211; takie  hasło w przeciągu trzech pierwszych dni maja towarzyszyło ośmiotysięcznej Pielgrzymce Zaufania młodzieży TAIZE prawie z całego świata, która po raz pierwszy  zawitała na Litwę.</strong><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Najwięcej młodzieży było z Litwy, bardzo liczną grupę stanowili przedstawiciele Polski. Wielu młodych ludzi przybyło  też z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Łotwy, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch. Był również młody człowiek z Nazaretu oraz hinduska, siostra zakonna z Indii. <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />„Pan jest mocą swojego ludu”, „Viešpats, Tautom stiprybė”,  „Jesteśmy silni w Bogu”, „The Lord is-sen al.-le-lu-ia” , „Surrexit Chrystus”.  Tak to w wielu językach w tych dniach w Wilnie wysławiano Pana Boga i Jego Zmartwychwstanie. Młodzi, rozśpiewani, pełni werwy i humoru, ludzie różnych wyznań chrześcijańskich i, pomimo że  mówiący różnymi językami, wychowani w bardzo różnych kulturach, zwyczajach i obyczajach, to jednak wszyscy mówiący jednym językiem – językiem Serca i Miłości.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Pragniemy lepiej poznać siebie, świat, odnaleźć prawdziwy sens życia. Chcemy maksymalnie treściwie przeżyć to życie, by pozostawić po sobie jakiś ślad, a to jest możliwe tylko w dobrej harmonii z Bogiem, otaczającym nas światem i ludźmi – mówiła Oksana, studentka Mińskiego Uniwersytetu, która brała już udział w takiej imprezie w Brukseli.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Lesia, siostra zakonna wyznania greko-katolickiego, jest po raz pierwszy na takim zgromadzeniu. Wesoła, uśmiechnięta, zauroczona gościnnością i serdecznością gospodarzy bardzo szybko nawiązała kontakt z młodzieżą z innych grup. Zresztą, młodzi bardzo szybko się ze sobą zapoznali. Różnice kultur,  religii, czy języka nie miały tu w ogóle znaczenia. Cieszyli się wiosną, budzącą się ze snu przyrodą, a i same niebiosa zdały się im błogosławić, bo pogoda wyjątkowo dopisała. I śpiew, i radość i taniec – wszystko to było jedną wielką modlitwą na cześć Pana. Pana, który takie cuda stworzył człowiekowi.</p>
<p>Codziennie rano młodzi ludzie mieli nabożeństwa i spotkania przy parafiach. Po południu grupy zbierały się przy kilku kościołach w centrum: katedrze, kościele bernardynów, franciszkanów i św. Janów. Podczas tych spotkań odbywały się dyskusje, a tematy były naprawdę bardzo ciekawe i dobrze przemyślane przez organizatorów. Między innymi to: wiara i zobowiązania wobec społeczeństwa; czy wiarę można pogodzić z karierą; dlaczego powinno nas obchodzić ocieplenie klimatu; litewskie, rosyjskie, polskie i żydowskie pieśni i tańce ludowe itp.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Młodzież z byłych republik sowieckich dyskutowała i dzieliła się własnym doświadczeniem o tym, jak jej się udało zachować wiarę w okresie terroru komunistycznego. A doświadczenia te były bardzo różne.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Nasza rodzina zawsze była religijna, ale nie mogliśmy często chodzić do kościoła, bo mieszkaliśmy ponad 100 kilometrów od świątyni. Dlatego modliliśmy się codziennie w domu. Wspólny poranny i wieczorny pacierz był najważniejszy. Mama zawsze mi mówiła, że Bóg jest wszędzie,  wszystko widzi i najbardziej się liczy nasza intencja. Trudności były też z przystąpieniem do sakramentów świętych, bo w pewnym momencie nawet w tym odległym kościele zabrakło księdza. Pamiętam, jak wówczas ojciec postawił na stole krzyż i powiedział: &#8222;Teraz tu, przed tym krzyżem, każdy z nas odbędzie spowiedź&#8221;. I spowiadaliśmy się po kolei. Nie wiem, jak na to spoglądał Bóg, ale myślę, że nas rozgrzeszył i pobłogosławił – opowiedziała swoją historię Ania z Ukrainy.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Takich i być może podobnych zwierzeń w ciągu tych dni było wiele. Młodzi ludzie byli tak bardzo otwarci, czasem aż do bólu. Nie wstydzili się opowiadać  nawet o swoich upadkach. Ktoś nałogowo pił, ktoś w ogóle szydził z Boga i w pewnym momencie, tak zupełnie niespodziewanie, coś się w nim zmieniło. I dziś już wie, czego chce w życiu, wie, kim jest i jakimi ścieżkami ma podążać.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></p>
<div id="attachment_464" class="wp-caption alignleft" style="width: 270px"><a href="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090505-tz2.jpg" rel="lightbox[463]" title="20090505-tz2"><img class="size-full wp-image-464" title="20090505-tz2" src="http://sandbox.kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2009/05/20090505-tz2.jpg" alt="Rozmodleni radośnie wracali  ścieżkami Kalwaryjskimi Fot. Dorota Tryk" width="260" height="195" /></a><p class="wp-caption-text">Rozmodleni radośnie wracali  ścieżkami Kalwaryjskimi Fot. Dorota Tryk</p></div>
<p>Ci młodzi, tak bardzo różni ludzie przyjechali tu  z bardzo wieloma intencjami. Każdy z nich miał jakieś swoje, bardzo osobiste, przyziemne  i intymne. Jednak mieli też takie intencje, jak modlitwa o pokój, o Kościół i jego kapłanów, o zapobieżenie nędzy materialnej i duchowej. <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Na tego rodzaju spotkaniach jestem nie po raz pierwszy, zawsze są bardzo fajne, ale na Litwę jechałam jakoś bez większego entuzjazmu, bo to wszak były kraj komunistyczny. I tu tymczasem zostałam bardzo mile zaskoczona. Jestem zaskoczona waszą ogromną wiarą, młodzieżą, przepiękną Kalwarią Wileńską, po której ścieżkach wypadło mi iść i wspólnie z młodzieżą z różnych krajów się modlić. Zachwycona jestem przepiękną Kaplicą Ostrobramską i tymi rozmodlonymi w niej ludźmi – powiedziała „Kurierowi” siostra zakonna Arczena ze zgromadzenia Małych Sióstr Jezusa z Indii, których podstawowym celem nie jest dokonywanie jakichś wielkich bohaterskich czynów, ale tych drobnych oraz służenie ludziom w bardzo przyziemny sposób.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Wielki egzamin do zdania mieli nie tylko młodzież, księża parafialni, gospodarze miasta, ale też rodziny, które przyjmowały pielgrzymów w swoich domach. Sporo z tego powodu było zakłopotania, emocji i tremy.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Bałam się przyjąć do siebie młodzież, bo mieszkanko mam bardzo skromne, nie stać mnie także na wystawną gościnę, ale zaryzykowałam i jestem bardzo zadowolona, bo były to chyba najbardziej radosne w moim  szarym życiu dni – zwierzała się starsza pani z kalwaryjskiej parafii.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Podobnych zwierzeń było wiele. Była to jedna wielka uczta duchowa zarówno dla pielgrzymów, jak i dla przyjmujących w swoich domach młodzieży z Pielgrzymki Zaufania.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></div>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/05/04/w-majowym-wilnie-brzmialy-radosne-modlitwy-taize/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TAIZE &#8211; Wielka Pielgrzymka Zaufania</title>
		<link>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/04/29/289/</link>
		<comments>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/04/29/289/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2009 19:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julitta Tryk</dc:creator>
				<category><![CDATA[W kraju]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/04/29/289/</guid>
		<description><![CDATA[Już w piątek w Wilnie rozpoczyna się młodzieżowa Wielka Pielgrzymka Zaufania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><strong>Już w piątek w Wilnie rozpoczyna się młodzieżowa Wielka Pielgrzymka Zaufania.  Do naszego grodu przybędzie 8-10 tysięcy młodzieży z Litwy i sąsiednich krajów. Będzie to pierwsze w historii tak duże zgromadzenie młodzieży w kraju postkomunistycznym.</strong><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Przybędą młodzi ludzie z Polski, Ukrainy, Białorusi, Rosji, Łotwy, Wielkiej Brytanii, Francji. Jeden młodzieniec zgłosił się nawet z Nazaretu, co organizatorzy oceniają jako szczególny i dobry znak błogosławieństwa całej imprezie. Najliczniejszą grupę będzie stanowiła młodzież z Litwy,  około 2 tysięcy osób. Pośród gości najwięcej będzie Polaków, bo ponad tysiąc młodych dziewcząt i chłopców. Opiekować się nimi będą poszczególne parafie i ponad tysiąc wolontariuszy. Podstawowy cel pielgrzymki: wspólnie z młodzieżą różnych narodowości i wyznań chrześcijańskich, śpiewem i modlitwą w ciszy chwalić Boga, otworzyć swoje domy,  serca i parafie dla przybyszy, od nowa odnaleźć Kościół jako naszą wspólnotę, przeżyć kolejną lekcję obcowania z Bogiem oraz innymi ludźmi na co dzień.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Czym jest młodzieżowy ruch TAIZE, gdzie się zrodził i jakie przyświecają mu cele? Jest to międzynarodowa  wspólnota ekumeniczna. Powstała we Francji, w południowej części Burgundii w 1940 roku z inicjatywy brata Rogera, który zginął 16 sierpnia 2005 w Taizé z rąk niezrównoważonej psychicznie Rumunki, która zadała mu podczas wieczornego nabożeństwa trzy ciosy nożem w plecy i gardło.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /> <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Podstawową regułą zakonną tej wspólnoty jest maksymalna prostota i ubogość w życiu codziennym oraz dzielenie się wszystkimi, jakie mają, dobrami materialnymi i duchownymi. Utrzymują się tylko z rąk własnej pracy, nie przyjmują żadnych datków ani ofiar. To coś na wzór Ostatniej Wieczerzy, gdy Chrystus wraz z apostołami dzielił się chlebem i winem, a potem im posługiwał umywając nogi. Dziś na świecie ta wspólnota zrzesza ponad 100 braci zakonnych różnych wyznań chrześcijańskich z ponad 25 krajów świata. <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />W latach  1950 do idei TAIZE zaczęła przyłączać się młodzież świecka. Mamy już miliony młodzieży świeckiej, która to wprawdzie nie prowadzi zakonnego, ascetycznego życia, ale rozpowszechnia idee  dzielenia się z innymi, poszukuje dróg do prawdziwych wartości życiowych bazując swoje życie na modlitwie i służeniu innym.  Powstanie takiej wspólnoty podyktowało samo życie. Gdy na świecie rozszalała się II wojna światowa, tak bardzo było potrzeba miłosierdzia, poznania siebie, świata, wartości i sensu ludzkiego życia. Pielgrzymki Zaufania, którymi kierują bracia, odbywały się już w Afryce, Północnej i Południowej Ameryce, Azji i Europie. <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Dziś po raz pierwszy po zdruzgotaniu żelaznej sowieckiej kurtyny mamy tak duże zgromadzenie młodzieży praktycznie prawie z całego świata. Wielki to zaszczyt przypadł nam w udziale, ale i wielka odpowiedzialność.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Wilnianie przyjmą w swoich domach ponad 5 tysięcy młodych ludzi, którym będzie potrzebny nocleg i w ciągu 3 dni wyżywienie. Reszta uczestników &#8211; to młodzież wileńska oraz ta, która ma tu znajomych i krewnych, więc indywidualnie pozałatwiała sobie noclegi – opowiada wolontariuszka odpowiedzialna za kontakt z mediami, studentka Wileńskiego Uniwersytetu Sigita Purytė.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><!-- adman -->Pielgrzymów na swoim terenie będą przyjmować niemal wszystkie wileńskie i podwileńskie parafie. Do konkretnych parafii już jutro wczesnym rankiem zacznie ściągać młodzież. Po załatwieniu spraw organizacyjnych, krótkiej modlitwie i śniadaniu uczestnicy pielgrzymki udadzą się do centrum miasta, gdzie będą się odbywały centralne obchody i imprezy przy trzech kościołach: wileńskiej katedrze, kościele bernardyńskim oraz kościele pw. św. Janów.<br />
<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Generalnie ludzie w parafiach są dość otwarci na innego człowieka, choć nie brakuje też czasem sceptyków, co to nieufnie spoglądają na  człowieka, który jest innej narodowości bądź innego wyznania. Znacznie chętniej przyjmują też pielgrzymów rodziny mniej zamożne. Właściciele dużych, otoczonych murem willi najczęściej zamykają swoje fortece. Może z obawy, że młodzież w adidasach zniszczy ich perskie kilimy w salonach, a może po prostu tak już obrośli dobrami materialnymi, że nie widzą, iż obok jest ktoś potrzebujący. Dla nich jakiekolwiek podzielenie się z bliźnim jest czymś zupełnie obcym i całkiem niezrozumiałym.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />- Sceptyków chyba nigdy i nigdzie nie brakuje, ale generalnie jednak podczas naszych prac przygotowawczych spotykaliśmy się z dużą życzliwością i serdecznością ludzi, chęcią pomocy – opowiada Sigita, która dzięki braciom ze Wspólnoty Tyberiackiej sama też stosunkowo niedawno odnalazła w sobie wiarę i nowe wartości życia.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></p>
<div style="text-align: center;"><strong>TAIZE na Litwie</strong><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /></div>
<p><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Na Litwie ruch TAIZE praktycznie stawia dopiero pierwsze kroki, ale bardzo szybko się rozwija. Często nie jest to nawet młodzież jeszcze wierząca, ale ta, którą nie pociąga seks, narkotyki, pogoń za dobrami materialnymi. Młodzież, która poszukuje jakichś głębszych wartości życia, która chce lepiej poznać siebie i innych, chce odnaleźć prawdziwy sens życia &#8211; nie ten fizjologiczny, ale duchowy, oparty na niezniszczalnych wartościach.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Jest powiedziane: „Szukajcie, a znajdziecie, proście, a będzie wam dane”. A wszak na poszukiwanie i prośby nigdy nie jest za późno. Poszukiwać Boga, siebie i świata powinna nie tylko młodzież, ale i ludzie starsi. Poszukiwać i uczyć się należy do końca życia, bo Chrystusa się poszukuje, uczy i odkrywa praktycznie przez całe życie. <br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Chrystusa nie można też zamknąć w sobie, trzeba nim się dzielić – nauczał nasz wielki Rodak Jan Paweł II.<br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" /><br style="font-family: Verdana,Arial,Helvetica,sans-serif;" />Właśnie te trzy dni Pielgrzymki Zaufania będą wielkim testem i egzaminem naszego otwarcia się na innego człowieka, na tolerancję wobec człowieka innej narodowości, wyznania czy koloru skóry. Czy i jak zdamy ten egzamin, z jakimi wrażeniami odjadą od nas ci młodzi ludzie &#8211; bardziej uduchowieni, lepsi, czy może rozczarowani &#8211; będzie zależało od nas samych. Nie zawiedźmy ich oczekiwań, nie splammy  też naszego honoru, świadectwa wiary, po prostu nie zatraćmy  naszej ludzkiej twarzy i wileńskiej gościnności. Otwórzmy się szerzej i serdeczniej na wszystkich i na wszystko.</p>
<hr style="width: 100%; height: 2px;" /></div>
<p><!-- PHP 5.x --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sandbox.kurierwilenski.lt/2009/04/29/289/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

